Poranna pielęgnica !
Mam dla was dzisiaj poranna pielęgnacje cery i ciała. W przyszłym
miesiącu pokaże wam produkty, jakich używam wieczorem. Zaznaczam od razu, że do
wieczornej pielęgnacji przykładam się bardziej. Wiadomo, rano nie zawsze mamy
czas by zadbać o siebie właściwie. Rano liczy się czas i skuteczność.
Mam skórę normalna. Przetłuszczająca się w strefie „T” a
sucha na policzkach, czasem na czole. Niestety mam skłonność do zaczerwienień i
borykam się z nie przyjemnymi czarnymi kropkami w okolicach nosa i brody.
Tak wygląda moja poranna pielęgnacja!
Na wstępnie również zapytam czy znacie może jakiś dobry krem
na zaczerwienienia i jak pozbyć się niechcianych wągrów – maska z Lusha Cupcake
nic nie pomogła, plasterki tez niewiele działają, peelingi przeważnie tylko przesuszają
mi skórę. POMOCY :(
Pierwszy produkt, po który sięgam to moja pobudka w butelce,
czyli Breath Of Fresh Air! Jeden psik na twarz sprawia, że od razu jestem
obudzona. Często również daje 3 psiki na wacik i dokładnie oczyszczam twarz. Jest to genialny tonik bogaty w minerały. Chłodzi i ściąga skórę. W składzie znajduje się miedzy innymi: kojący aloes; woda różana,
która łagodzi i koi; odżywiające wodorosty. Produkt w 98% zawiera naturalne
składniki.
Cena 300 CZK. Sklepu Lash niestety nie ma jeszcze w Polsce :(
Jak już wspominałam w pewnym poście uwielbiam matowe
pomadki! Wiadomo ze ciągły mat na ustach
je wysusza i wtedy genialnym produktem, który przychodzi z ratunkiem jest właśnie
ten balsamki. Stosuje go co trzeci dzień. Odnalazłam go w swoich zbiorach jakiś rok temu, chociaż dostałam go
już chyba jakieś piec lat temu i o ile wiem Sephorah już go nie ma wiec, jeśli potrzebujecie
szybkiego ratunku dla ust, który da nawilżenie i zaleczy rani sięgnijcie po
sprawdzony Carmex.
Kolejnym produktem, który gdy nadchodzi zima zawsze musi być
blisko mnie! Ostrzegam ten krem jest bardzo tłusty i na pewno nie każdemu pod
pasuje. Ja tez musiałam się długo przekonywać do jego konsystencji i tłustego
efektu na skórze, ale gdy macie problemy z sucha cera to krem dla was. Krem kosztuje
nie cale 5 zł i jest bardzo łatwo dostępny. Na moje suche policzki i czoło nakładam
cienką warstwę kremu. Skóra staje się natychmiast nawilżona i zregenerowana.
Ta woda to ratunek w takie dni jak teraz. Siedzenie w domu,
nauka do sesji, ciągle zmęczenie. Ta woda pobudza i sprawia, że skóra wydaje się
świeża. Stosuje ja raz dziennie w dni, kiedy moja cera i ja jesteśmy bardzo zmęczone.
Ponadto myślę, że pomaga w zredukowaniu zaczerwienień. Myślę, że oddam jej cześć,
gdy nadejdzie lato! Cena za 150 ml to 30 zł.
Koniecznym elementem jest użycie Dove Orginal,
antyperspirant w sztyfcie. Używałam już w swoim życiu wiele antyperspirantow,
ale tylko ten łagodzi moja wrażliwą skore pod pachami – zwiera ¼ kremu
nawilżającego- i gdy go używam mam pewność, że z pod moich plam nie uwolni się żaden
brzydki zapach. Nie wałkuje się ani nie odbarwia tkanin, co jest bardzo ważne,
ponieważ czeto chodzę w białych i czarnych rzeczach i nie mogę pozwolić sobie
na rzadką wpadkę. Jest bardzo wydajny. Pachnie klasycznie i świeżo.
Niestety pewnie każdej z nas czasem wyskoczy jakiś obcy
nieprzyjaciel. Gdy czuje, że pod moją skóra cos nie przyjemnie siedzi do akcji
wkracza pasta cynkowa! Nakładam dość gruba warstwę punktowo i po 2-3 dniach
obcego nieprzyjaciela ani śladu! Kosztuje grosze i działa cuda. Kiedyś poleciłam
ją znajomej, bo borykała się z bardzo brzydkimi stanami zapalnymi i pasta
cynkowa wszystko jej wyleczyła! Kosztuje grosze a potrafi działać cuda!
Tak wyglądają produkty, których używam ranem! Mam nadzieje,
że będziecie czekać na post o wieczornej pielęgnacji. Jakie są wasze ulubione poranne kosmetyki do pielęgnacji?
Jeśli możecie polećcie mi coś na zaczerwienienia oraz dobry sposób na wągry!
Udanego dnia kochani!


Chyba jeszcze nie wynaleziono produktu, który pomógłby się pozbyć czarnych kropek z nosa niestety:) Ja rano przecieram twarz tonikiem i jak zdążę to nakładam krem;) Nic więcej:)
OdpowiedzUsuń