poniedziałek, 27 lipca 2015

Kosmetyki do pielęgnacji które używam codziennie





Kosmetyki które muszą byc zawsze przy mnie!



Dzisiaj przedstawiam wam wszystkie kosmetyki do pielęgnacji, które zawsze musza być w pobliżu. Większość z nich używam w codziennej pielęgnacji. Dzisiaj napisze o nich kilka słów i wyrażę swoją opinie na ich temat.


Codziennie:

                                Pierwszą rzeczą po wstaniu jest opryskanie się odświerzającym, pobudzającym tonikiem, który budzi mnie od razu. Mowa oczywiście o Breath of Fresh Air  z Lash’a . Ten cudownie pachnący tonik matowi mi cerę na cały dzień, ale sprawia również ze wygląda promiennie.

                               Kolejnym krokiem jest nałożenie kremu nawilżającego ( stosuje go również na wieczór ! ). Jest to Bandi – krem nawilżający z algami.  Jest to najlepszy krem nawilżający, jaki miałam przyjemność używać. Co prawda jest dość drogi, bo kosztował mnie 50 zł na promocji, ale jest świetny. Wchłania się szybciutko i szybko czuć jego działanie. Świetnie nadaje się pod makijaż.

                               Jeśli chodzi o zmywanie makijażu wieczorem najpierw nakładam na oczy Ultrabland z Lush’a. Jest to śmietanka, niestety o niezbyt przyjemnym zapachu, która jednak świetnie radzi sobie z makijażem oczu nawet tym wodoodpornym, trzeba jednak poczekać minutkę żeby Ultrabland zaczął rozpuszczać makijaż.

                               Gdy Ultrabland robi swoje, resztę twarzy zmywam płynem micelarnym BeBeauty, który ma działanie nawilżające. Niestety ten płyn podrażnia mi oczy, dlatego go na nie stosuje, jednak z demakijażem twarzy radzi sobie całkiem nieźle. Myślę jednak, że stanowczo nie kupie go ponownie, wrócę do sprawdzonej, niepodrażniającej mnie Biodermy.


Produkty, których używam raz na kilka dni:

                               Raz na tydzień używam peeling enzymatyczny z Bandi. Również nie był tani, ale jest skuteczny. Pozwala na przyjęcie i lepsze działanie kremu i wyciąga nieprzyjaciół na światło dzienne żeby szybko się ich pozbyć. Świetny produkt.

                               Jeśli chodzi o włosy. Jeśli chce dodać im objętości używam tego mini lakieru dodającego objętość z L’Oréal Paris. Nie działa zdumiewająco i nie daje takiego efektu jakbym chciała, ale utrzymuje fryzurę przez kilka godzin. Nie kupie go ponownie.

                          Paznokcie- ostatnim czasem stałam się prawdziwym świrem paznokciowym, w moim lakierowym pojemniczku dużo się zmieniło, ale jeśli chodzi o zmycie lakieru jestem wierna Isanie. Niezastąpiony. Nie będę się rozpisywać, bo każdy go zna.


                               Zmiany po 12 h dają zna moim nogą. Gdy wracam z pracy z napuchniętymi nogami kładę na nie krem z Kolastyny. Nogi w górę i opuchlizna schodzi. Krem sprawia, że moje nogi nie pulsują jak dzikie i dodatkowo skóra staje się miękka. Krem naprawdę się sprawdza.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz