Kolejny miesiąc uciekł!
Miesiąc pełen wrażeń i dobrych emocji. Urodzinowy miesiąc!
1.
Moje urodziny
Moje
kochanie sprawiło, że dzień moich urodzin był jednych z wspanialszych dni w
całym moim życiu. Dostałam od niego tyle szczęścia, że trudno mi to opisać. Jestem
prawdziwą szczęściarą, że trafiłam na mężczyznę, który daje mi tyle radości.
2.
Spódnica ze Stradiveriusa
Kupiłam ją w zeszłym tygodni, ale od razu się
w niej zakochałam. Jest to rozmiar 40, ja nosze 36. Ale cieszę się, że kupiłam
ten rozmiar, ponieważ spódnica zatrzymuje mi się na biodrach (a nie w tali),
ale za to ma przez to idealna długość – przed kolano. Klasyka połączenie
granatu i bieli. Uniwersalna założę ją na wiele okazji. Rozkloszowana, czyli fason,
który lubię najbardziej. Kosztowała na przecenie 35 zł.
3.
Miniaturka perfum Lady Milion
Zbieram na perfum w pełnym rozmiarze. Jestem
w nich zakochana. Nic dodać nich udać. Ten, kto ich wąchał wie, że jest
cudowny.
4.
Essie Demure Vix
Jak już wiecie jeśli czytacie mojego bloga,
że straciłam głowę dla lakierów Essie ( post o lakierach Tu!). Marzyłam o odcieniu Fiji, ale serce w
tym miesiącu zwariowałam na punkcie Demure Vix . Piękny odcień kawy z mlekiem z
połyskującymi różowymi drobinkami. Na paznokciu nie do końca wiadomo czy to róż
czy brąz. Koszt 35 zł.
5. Golden Rose Velvet Matte nr 12
Tutaj jest osobny post na temat tych
szminek.
Kolor 12 to kolor brudnej truskawki. Świetny
codzienny odcień. W lipcu używałam go naprawdę codziennie! Koszt 12 zł.
6.
Betty-Lou Manizer The balm
Brązero rozświetlacz. Kochany. Zawsze w lato
do niego wracam. Daje piękny, opalony efekt na policzkach. Uwielbiam. Cena 65
zł.
















