poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Kilka słów o Max Factor Creme Puff Blush ! - Something about Max Factor Creme Puff Blush !




Róż marzeń !

Gdy tylko zobaczyłam na zagranicznych blogach Hourglass Ambient Lighting Blushers zakochałam się. Byłabym w stanie zbierać każdą złotówkę by kupić jeden z tych piękności! Na szczęście firma Max Factor uratowała myślę nie tylko mój portfel i wydała Creme Puff Blush!- czyli bardzo dobrą kopie Hourglas.

Nowe Max Factor Creme puff blush dostępne są w sześciu odcieniach i w regularnej cenie kosztują miedzy 50 – 60 zł. Hourglass kosztują aż 30 funtów, czyli kradzież w biały dzień. 
Hourglass działają na tej samej zasadzie, co Max. Są to wypiekane róże i zawierają rozświetlające pigmenty by ożywić i rozświetli skórę.

Jeśli chodzi o opakowania są one okrągłe plastikowe, ale jednocześnie solidne. Są proste lekkie i spełniają swoje zadanie.

Róże bardzo łatwo się aplikuje na policzki! Każdy znajdzie odcień dla siebie. Jest idealny na wiosnę i lato by ożywić cały wygląd twarzy. Produkt wystarczy nałożyć na szczyty kości policzkowe by z różu stal się subtelnym rozswietlaczem.

Max factor zrobiło dobra robotę tworząc te róże. Nie musimy zbierać złotóweczek i czekać aż Hourglass będzie dostępne w Polsce.
Pędźcie do SuperPharm bo do końca kwietnia można dostać te róże w przecenie. Wystarczy, że macie kartę lifestyle i te róże dostaniecie za 25 zł.


Tak prezentują się odcienie:

Lovely Pink – najjaśniejszy odcień, nadaje się dla zupełnych bladziochów by nadać policzkom subtelny wygląd
Nude Mauve – średni odcień, zastanawiałam się czy go nie kupić! Idealny!
Seductive Pink- średni odcień, typowy odcień soczystego różu
Lavish Mauve – średni odcień, właśnie ten wybrałam! Brudny odcień brzoskwiniowego różu! Uwielbiam!
Alluring Rose – średni odcień, typowy brudny róż

Gorgeous Berries- najciemniejszy odcień, mocno się zastanawiam czy go nie dokupić, mocny odcień czerwono jagodowy. Jestem ciekawa jakby się prezentował na policzkach.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz