Nowości, nowości!
Hejka, hejka, hejka.
Jestem ogromnie podniecona pisząc do was,
bo moja paleta cieni rozrasta się ostatnio bardzo szybko. Całkiem niedawno
wpadły do mojej palety cienie ze znanej nam wszystkim firmy drogeryjnej Kobo
Professional. Dzisiaj się podzielę z wami moją opinią na ich temat oraz pokaże
wam moje kolory i napisze, jaka jest różnica miedzy cieniami matowymi mono a
tymi metalicznymi z serii fashion.
Cienie zafascynowały mnie już na początku czerwca –
stwierdziłam wtedy, że aż wstyd, że nie mam znanego 205 Golden Rose – z upływem
czasu dokupywałam kolejne. Kolor turquoise
kupiłam zaledwie tydzień temu. Wiec jak sami widzicie coś musi być w tych
cieniach ze, co chwila je dokupuje. Napisze wam, zatem co ;)
Przede wszystkim na ich ogromny plus przemawia pigmentacja. Jeśli
chodzi o kolory matowe nie bałabym się stwierdzić, że kolory matowe są nieco
lepiej napigmentowane niż moje kochane Ingloty. Ostatnie zdjęcie pokazuje
cienie nałożone bez bazy. Jest to lekkie pociągniecie. Szok. Niestety, jeśli chodzi
o maty niestety są one znacznie bardziej suche niż Ingloty (może właśnie,
dlatego są tak napigmentowane).
Jeśli chodzi o cienie z drobinkami. Posiadam tylko już
wspomniany wyżej kolor 205 – jestem zachwycona. W porównaniu do matów mają one
znacznie bardziej „wilgotne” wykończenie, przez co bardzo długo utrzymują się na
powiece jednak mimo to po jakimś czasie drobinki lekko się osypują.
Jeśli chodzi o ogólną opinie: z cieni jestem bardzo
zadowolona. Świetne się blendują i mają świetną pigmentacje. Szkoda tylko, że
mają tak ubogą gamę kolorystyczną, jednak nie jest, że biorąc pod uwagę, że
jest mowa o marce drogeryjnej. Co sezon Kobo wprowadza do szaf edycje
limitowane – z edycji limitowanej jest właśnie kolor turquoise. Za cenę 10 zł otrzymujemy produkt bardzo dobrej,
jakości, porównywalny, do jakości cieni marki profesjonalnej, jaką jest podobno
Inglot.
Do kupna zachęcają częste promocje w drogeriach Natura. Ja większość
z cieni kupiłam na ostatniej promocji – 40 % na kolorówkę jednak ich cena
regularna (nie całe 10 zł, cienie Inglot okrągłe ostatnio podrożały i kosztują
12 zł) również zachęca, ponieważ nie jest wysoka. Także, jeśli będziecie przechodziły
koło Natury koniecznie zajrzyjcie.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz