wtorek, 30 czerwca 2015

Ulubieńcy Czerwca 2015 !




Zatrzymajcie ten czas!



Kolejny miesiąc minął jak z bicza strzelił. Egzaminy pozdawane, nowa praca, wszystko idzie tak jak ma iść. Niestety nie uda mi się obronić w lipcu – wszystko przekładam na wrzesień – no i niestety mój kochany z końcem miesiąca pojechał do swojego miasta pracować, jako psycholog (czyli zaczyna prace w swoim zawodzie) i będziemy się widywali tylko w weekendy, gdy ja i on będziemy mieli wolne. Trzy miesiące w rozłące, ale co poradzę. Życie.
Ale wracając… tak się prezentują moi czerwcowi ulubieńcy.


1.       Kurtka jeansowa

Wygrzebałam ją z mamy szafy. Z tego, co mi mówiła kupiła ją jakieś piętnaście lat temu. Jest na mnie, co prawda o jakieś 2 numery za duża, ale to nie przeszkadza żeby wygląda w niej szałowo. Na letnie, chłodne wieczory nadaje się idealnie.


2.       Moja kolekcja stopek (skarpetek do balerinek)

Jak wspomniałam wyżej dostałam nową prace gdzie koniecznie musze nosić balerinki wiec zaopatrzyłam się w dostateczna ilość stopek. Nie wiem czy jestem nie normalna, ale jak na nie patrzę to od razu robi mi się weselej. To, co widzicie na zdjęciu to mniej więcej 1/3 mojej skromnej kolekcji.


3.       Kasetka Freedom System Flexi

Dzisiaj nie o samej palecie, która mówiąc ogólnie jest cudowna i mieszczą się w niej dwadzieścia pięć cieni, ale bardziej o tym, że jestem bardzo zadowolona, że brakuje tyło sześciu cieni do jej wypełnienia. Bardzo się z tego cieszę. Jestem również bardzo szczęśliwa, że mój kochany wspiera moją pasje i kilka cieni, która już mieszka w kasetce jest od niego.  Makijaż oczu to moja nowa pasja i jak możecie dojrzeć w mojej kasetce pojawiło się kilka odważniejszych kolorów. Kocham je!


4.       Rimmel lasting finish by Kate Moss no 19


W końcu chyba znalazłam idealny kolor I idealną pomadke dla siebie! Mam nadzieje że wiele z Was zna te pomadki i dobrze wiecie, że charakteryzują się one świetną pigmentacja i nawilżeniem. Porównałabym je do pomadek Vision Lipstick z Golden Rose jednak te pieknie pachną i znacznie przyjemniej się ich używa. Jej kolor jest idealny jest to brąz z nutką różu, świetnie się sprawdza, na co dzień. Jest tak świetny, że trudno go gdziekolwiek znaleźć ja dopiero wyrwałam go na półkach w super-pharm.               


5.       Bandi – krem z algami morskimi

Po wizycie u kosmetyczki zainwestowałam w dobry krem nawilżający. Ten z Bandi zbiera same pozytywne opinie.  Krem niesamowicie szybko się wchłania, pięknie pachnie, nie ściąga, nadaje się pod makijaż.  Po miesiącu stosowania czuje poprawę w wyglądzie mojej skory. Jestem zachwycona. Myślę, że stworze osobny post o codziennej pielęgnacji.  Krem kosztuje ok 50 zł.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz